Zrobiłem Kurs UAVO VLOS. Oto Czego Się Nauczyłem

Długo czekałem na ten dzień. Miałem wrażenie, że wszystkie znaki na ziemi i niebie same wskakują na swoje miejsce. Pomimo połowy października, za oknem około 20 stopni. Idealnie. Wiedziałem, że dziś zdam egzamin UAVO VLOS i zostanę licencjonowanym pilotem drona.

Czego nauczyłem się na kursie?

Uporządkowałem swoją wiedzę

Myślałem, że sporo już wiem na temat dronów, ich budowy i obsługi. Kurs jednak wszystko zweryfikował. Wydawało mi się, że „na chłopski rozum” rozumiałem zasady wykonywania lotów. Jak się okazało – widziałem tylko część całego obrazka.

Co to jest deklinacja magnetyczna? Dlaczego wykonujemy kalibrację kompasu? Bo o tym, że trzeba ją wykonywać pisałem już w tym wpisie. Jak wygląda wybuch baterii Li-Po? I wiele innych zagadnień, które w internecie są opisane bardzo ogólnie.

Nie wiedziałem wielu podstawowych kwestii związanych z budową przestrzeni powietrznej nad Polską. Drone Radar to świetna aplikacja, ale skąd bierze dane o strefach? Dziś już wiem, że te dane biorą się z AIP (taki lotniczy biuletyn) i AUP (plan przestrzeni powietrznej). Polecam sprawdzić też stronę PAŻP.

Zrozumiałem strefy w przestrzeni powietrznej…

Wiedziałem, że są w Polsce strefy w których nie można latać. Wiedziałem, że jak Drone Radar pokazuje zielone światło, można latać. I wiedziałem co oznacza światło pomarańczowe i czerwone.

Ale nie wiedziałem czym się różni strefa TSA od TMA. Nie wiedziałem dlaczego czasem Drone Radar pokazuje kilka różnych stref. Jak należy czytać informacje o poszczególnych strefach. I o tym, że w CTR można latać, tylko trzeba mieć zgodę.

…i to jak załatwiać zgody na lot

To chyba najważniejsze, co wyniosłem ze szkolenia. Jeśli mieszkasz w dużym mieście, jest duża szansa, że w pobliżu masz lotnisko. A żeby latać w pobliżu lotniska, musisz postarać się o specjalną zgodę.

Procedury są inne dla lotniska cywilnego i wojskowego, ale dziś już wiem jak uzyskać zgodę w obu przypadkach. Wcale nie jest to aż tak trudne 🙂

Latanie w ATTI jest dużo trudniejsze niż latanie z GPS

uavo2
Wiatr był umiarkowany, ale łatwo nie było 🙂

O tym jak ćwiczyć latanie dronem, również pisałem na blogu. Niestety mój dron nie ma możliwości przełączenia w tryb ATTI. A to właśnie w tym trybie (bez GPS) odbywa się egzamin.

Miałem doświadczenie w lataniu zabawkami, ale zapomniałem już jak to jest. Utrzymanie drona w miejscu nawet przy lekkim wietrze jest wyzwaniem. A prawidłowe wykonanie kwadratu ze wznoszeniem i opadaniem wcale nie jest takie proste. Na szczęście – udało się bez poprawki.

Dowiedziałem się sporo na temat budowy drona…

Dron to zaawansowany kawałek technologii. Interesuję się też lotami FPV i mniej więcej wiedziałem, jak jest zbudowany. Dopóki mój Mavic Air jest na gwarancji, nie planuję go rozkręcać.

Swoją drogą mój dron, z którym miałem problemy techniczne, został wymieniony na nowego. Dalej jednak mam problem z aparaturą – ruch pokrętłem gimbala powoduje lot drona w bok. Chyba czeka mnie dalsza walka z serwisem…

Szkolenie prowadził Mikołaj, który również serwisuje drony. Dowiedziałem się sporo ciekawostek jak ten sprzęt zbudowany jest od środka – nie mogę się doczekać, aż przekonam się sam.

Wiedziałem, że akumulator może być niebezpieczny, ale nie wiedziałem jak dokładnie zbudowana jest bateria. Czym jest stała C, oraz dlaczego o baterie do dronów DJI w zasadzie nie trzeba się martwić.

…i zasad działania podzespołów

Za co odpowiada ESC? Czym jest FC? Albo na czym polega bindowanie? Co określamy jako KV? Dział o budowie drona był dla mnie bardzo ciekawy. Ale przede wszystkim dowiedziałem się co powoduje zakłócenia w sterowaniu. Wiem już też co należy zrobić w przypadku próby ucieczki drona. I najlepsze na koniec…

Najważniejsze na koniec

BEZPIECZEŃSTWO. Tym jednym słowem mógłbym podsumować najważniejszy wniosek po szkoleniu. Drony potrafią narobić dużo szkody – a za spowodowanie wypadku grozi nawet 12 lat więzienia!

Wcześniej nie miałem problemu z rozmową podczas lotu. Teraz już wiem, że Janusz i rybitwa to najwięksi wrogowie odpowiedzialnego pilota. Wiem już też dlaczego latanie po zawietrznej jest niebezpieczne i w jakich przypadkach należy szczególnie uważać na drona.

Czy warto zrobić kurs UAVO VLOS?

Moim zdaniem – zdecydowanie tak. Nawet jeśli nie planujesz latać zarobkowo, szkolenie uporządkuje spory kawał wiedzy. Przede wszystkim zrozumiesz DLACZEGO dron lata, jak czytać strefy i załatwiać niezbędne pozwolenia.

Informacji w internecie jest bardzo dużo i nie wszystkie są równej jakości. Na szkoleniu dostaniesz szeroki przekrój wiedzy (podręcznik szkoleniowy ma prawie 200 stron!) z którym powinieneś się zapoznać jako odpowiedzialny operator.

Szkolenie robiłem w firmie Iron Sky i z czystym sumieniem mogę tę firmę polecić. Nie wszystkie firmy dają kursantom kompletne materiały szkoleniowe, tutaj jednak nie jest to problemem. Cały podręcznik dostałem do domu i na pewno będę do niego wracał.

Dla wszystkich zainteresowanych uzyskaniem uprawnień, chłopaki z Iron Sky przygotowali 15% rabatu na szkolenie UAVO VLOS. Po prostu przy zapisywaniu na szkolenie, wspomnij hasło „POLSKYDRON”.

A tymczasem nie zostaje mi nic innego niż czekać na uprawnienia, które powinienem otrzymać pocztą. Dziękuję za to, że doczytałeś ten artykuł do końca. Jeśli jeszcze nie widziałeś raportu o zarobkach w branży dronów mojego autorstwa, zachęcam do lektury. I do zobaczenia w powietrzu! 🙂

Baner_1200x625